Dieta a restauracje

Wiele naukowców już bije na alarm – teraźniejsze pokolenie to pokolenie otyłych dzieci, które nie chcą wychodzić na dwór, bo cały czas siedzą przed komputerem, nie widząc poza nim świata. Świata nie widzą również kiedy mowa restauracjach. Dla wielu młodych obywateli restauracja kojarzy się z fast foodami. Niestety trzeba przyznać, że wchodząc do restauracji nasza dotychczasowa dieta może iść na marne. Jak nie wcześniej wspomniane fast foody, to kotlety smażone w garnkach oleju. Niestety te złe nawyki żywieniowe tkwią w wielu restauracjach. Trzeba jednak zauważyć, że emitowanie wielu programów kulinarnych w telewizji zmienia wiele restauracji na miejsca ze zdrową żywnością. Nie oznacza to jednak, że jemy w nich głównie tylko sałatę. Nie! Jemy nada kotleta, schabowego z ziemniakami, tylko sam sposób ich przyrządzenia jest o wiele zdrowszy, a więc nasza dotychczasowa dieta może być dalej kontynuowana.
Kiedyś te dwa słowa „dieta” i „restauracja” były niemal tak odległe jak bieguny. Dziś wszystko idzie w dobrą stronę. Nasze dzieci nie muszą być otyłe głównie ze względu na odwiedzanie restauracji. Potrzebny jest im oczywiście ruch, wyjście chociażby na spacer z psem. Mimo to należy nadal uważać na fast foody, które nie konieczne są nastawione na nasze zdrowie, a chęć większych zarobków. Dlatego jeśli mamy taka możliwość wybierajmy restauracje, któe proponują nam zdrowsze zamienniki tego co moglibyśmy zjeść w owych fast foodach.

Dodaj komentarz